Miesięczne archiwum: Czerwiec 2010

Zupa brokułowa z groszkiem

 

Zastanawiałam się, czy brokuł do zielonego groszku pasuje tylko kolorystycznie, czy też i smakowo. Postanowiłam to sprawdzić, robiąc zupę z obu tych składników. Jako zioło podkreślające smak wybrałam tymianek. Przejdźmy do szczegółów :

ZUPA BROKUŁOWA Z GROSZKIEM

brokuł
puszka groszku
ok 1, 5 litra rosołu lub bulionu warzywnego
tymianek, pieprz ziołowy
Do rosołu włożyłam podzielonego na kawałki brokuła, wraz z obraną i pokrojoną łodygą. Ugotowałam do miękkości. Dodałam groszek wraz zalewą, pogotowalam trochę , doprawiłam pieprzem i tymiankiem i zmiksowałam.
Zupy kremowe lubimy jeśc z drobnymi grzankami i tak też ją podałam. Smakowała wybornie – brokuł z groszkiem pasują nie tylko kolorystycznie. Smacznego !

Koktajl truskawkowo-jagodowy

Znalazłam pierwsze jagody ! Ostatnio jak jechaliśmy na działkę, kupiliśmy po drodze truskawki i maślankę, żeby sobie na miejscu zrobić koktajl. Po drodze w lesie zobaczyłam krzaczki jagód i wysiadłam, żeby sprawdzić, czy już są. Kiepsko to wyglądało, bo jagód trzeba było wypatrywać bardzo dokładnie – rosły na krzaczkach z rzadka, czasem trzeba się było schylać specjalnie po jedną- dwie jagody, chociaż trafiało się i po kilka na krzaczku. Nazbierałam sporą garśc i postanowiłam je dodać do koktajlu.

KOKTAJL TRUSKAWKOWO-JAGODOWY

litr maślanki
kilka łyżek cukru
miseczka truskawek
garśc jagód ( można dodać więcej, jak ktoś nazbiera lub kupi)
Truskawki obrałam,  rozdrobniłam i przesypałam cukrem. Dodałam do tego jagody. Gdy puściły sok rozdrobniłam je widelcem. Na działce nie mam miksera ani nawet trzepaczki ( teraz już zabiorę), więc owocową pulpę zmieszałam z roztrzepaną widelcem maślanką.
Oj, pachniało to i smakowało lasem !
Przepraszam za jakośc zdjęć, ale w domku na działce mam kiepskie oświetlenie, a chciałam zrobić zdjęcie na tle okna z widokiem na jezioro. Dlatego na drugim zdjęciu koktajl widać kiepsko, za to uwidocznione są okoliczności przyrody, w których powstał.
Smacznego !

Torcik truskawkowy na imieniny

Dzis imieniny mojego męża, goście jeszcze są, więc wpis krótki. Postanowilam zrobic tort z masą truskawkową, na biszkopcie, przybrany truskawkami i porzeczkami, które wlaśnie dojrzewają.

TORT TRUSKAWKOWY

biszkopt taki jak tutaj

500 ml kremówki
3 łyżki cukru-pudru
3 łyżki żelatyny
trochę mleka
szklanka zmiksowanych truskawek
do dekoracji – truskawki, porzeczki czarne i czerwone

Truskawki przesypać cukrem i zostawić, zeby puściły sok. Śmietanę ubić mikserem. Żelatynę namoczyć w zimnej przegotowanej wodzie, potem zalać niedużą ilością mleka i wstawić do kuchenki na minutę na 300 W. Zamieszać, wstawić jeszcze na 20 sek, zamieszać raz jeszcze i to powinno wystarczyć do rozpuszczenia.
Dolać żelatynę do śmietany i wymieszać dokładnie. Odłożyć 1/3 białej masy na górę, do reszty dodać zmiksowane truskawki.
Przełozyć biszkopt masą truskawkową, na wierzchu rozsmarować białą i przybrać owocami.
Kawałek ukrojony pokażę jutro, jak zrobię zdjęcie w świetle dziennym, bo jedliśmy tort wieczorem. Gościom i domownikom bardzo smakował, więc i wam zyczę – smacznego !
A wszystkmi dzisiejszym solenizantom życzę wszystkiego najlepszego !
Zgodnie z zapowiedzią pokazuję torcik w przekroju :

Syrop z kwiatów bzu

Jeszcze kwitną kwiaty czarnego bzu i pora je wykorzystać. Taki syrop jest świetnym lekarstwem na kaszel i ból gardła. Jesienią i zimą będziemy chętnie po niego sięgać.
Kwiaty bzu ususzyłam też na herbatkę, smaczną i aromatyczną. W razie przeziębienia działa jako  środek napotny – gorąca a ciepła łagodzi także ból gardła.
Kwiaty bzu należy zbierać jak jest sucho, najlepiej w słoneczny dzień.

dziki bez

SYROP Z KWIATÓW CZARNEGO BZU

Litr wody
kilogram cukru
sok z jednej cytryny
ok. 25 kwiatów czarnego bzu
Wodę z cukrem zagotować, lekko wystudzić. Do ciepłego syropu dodać sok z cytryny i kwiary bzu, zostawić je na 24 godziny. Potem odcedzić, najlepiej przez gazę, wlać do słoiczków. Łatwo fermentuje, więc albo trzymać w lodówce albo zapasteryzować ( ja 20 minut) ale i zapasteryzowany należy trzymać w chłodnym miejscu, np w piwnicy.
Syrop jest pyszny i aromatyczny, toteż możemy go używać nie tylko do celów leczniczych. W niewielkich ilościach można go dodawać do wypieków i deserów. Smacznego !

Makaron z truskawkami

To jeden z moich ulubionych smaków dzieciństwa – dlatego zrobiłam go na początek wakacji. Dawniej był to przeważnie makaron domowy, robiony przez Mamę, a jeśli gotowy- to właśnie świderki.
Kto mnie zna teraz i wie, jak kocham jeść, to pewnie się zdziwi, że jako dziecko byłam strasznym niejadkiem. Makaron- czy z sosem pomidorowym, czy właśnie z truskawkami, na zimno, był jednym z nielicznych dań, które jadłam z apetytem.

MAKARON Z TRUSKAWKAMI

opakowanie makaronu
miseczka truskawek
cukier – ile kto lubi
kubek śmietany lub jogurtu

Nie ma tu żadnej filozofii – makaron gotujemy według przepisu, studzimy ( można jeść i ciepły, ale to zupełnie inaczej smakuje). Truskawki myjemy, obieramy, kroimy i przesypujemy cukrem  –  odstawiamy, żeby puściły sok. Truskawki wraz z sokiem kładziemy na zimny makaron, polewamy śmietaną i zajadamy z apetytem. Smacznego !

Zielona sałatka z owocami i różą

Pokazywałam już moją zieloną salatkę w kilku wersjach – samą, z truskawkami, z mandarynkami. Jej bazą jest zielona sałata, kapusta pekińska kiwi i ogórek. Tym razem dodałam truskawki, pomarańczę i płatki róż – kremowe, bo tak mi pasowało kolorystycznie. Składniki sosu zdecydowały, że dodałam ją da afrodyzjaków.

ZIELONA SAŁATKA Z RÓŻĄ

pół główki sałaty
kilka liści kapusty pekińskiej
kiwi
mały ogórek
pomarańcza
garść truskawek
garść płatków róży
łyżka miodu
łyżka soku z limonki
cynamon, imbir
Sałatę i kapustę pekińską porwałam na kawałki, dodałam pokrojony w półplasterki ogórek i lekko to posoliłam. Dodałam cząstki pomarańczy, pokrojone kiwi, pokrojone truskawki i płatki róż.
Rozpuszczony miód zmieszałam z sokiem z limonki, dodałam sporą szczyptę imbiru i cynamonu. Sosem polałam sałatkę i odstawiłam na kilkanaście minut do lodówki, żeby się „przegryzła”.
Sałatka jest lekka i pyszna a płatki róż w tym sosie komponują się z resztą składników. Doskonała na letnią kolację, na przykład we dwoje… Smacznego !

Mus różany i krem z niego

W ogrodzie kwitną wreszcie róże a niedawno w jakimś programie telewizyjnym widziałam mus z ich płatków i postanowiłam spróbowac go zrobić. W telewizji polecali po prostu zmiksowac płatki z cukrem-pudrem, ja jednak zrobiłam inaczej. Z płatków pousuwałam białe części, umyłam je pod bieżącą wodą, a potem opłukałam w wodzie przegotowanej. Nie suszyłam ich, tylko takie mokre przesypałam drobnym cukrem i odstawiłam je na noc, przedtem mieszając dokładnie z cukrem i lekko ubijając drewnianą łyżką.
Rano okazało się, że płatki nieco oklapnięte pływają w syropie. Włożyłam je więc do blendera i dość dokładnie zmiksowałam – trochę to trwało.
Mus wyszedł pyszny, obłędnie słodki i aromatyczny. Postanowiłam jego część wykorzystać do kremu na Dzień Taty.

KREM Z MUSEM RÓŻANYM

1 śnieżka i 200 ml mleka
serek homogenizowany naturalny
4 łyżki musu z róży
Śnieżkę ubic według przepisu, dodać miksując serek i mus. Schłodzić w lodówce.
Oczywiście spróbowałam – smak ma bajeczny. Zjemy go na podwieczorek z owocami ( już dojrzewają nam czereśnie !), jak Tata wróci. Smacznego !

Kwiaty bzu w cieście naleśnikowym

Lato mamy od wczoraj a danie to jak mało które właśnie z latem mi się kojarzy. Rozkwitłe baldachimy czarnego bzu , zbierane w słoneczny dzień, maczane w cieście naleśnikowym i smażone jak placuszki… Cóż bardziej letniego niż ta potrawa rodem z polskich Kresów ?

KWIATY BZU W CIEŚCIE NALEŚNIKOWYM

kwiaty czarnego bzu
1, 5 szklanki mąki
2 jajka
szklanka mleka
½ szklanki wody gazowanej
olej do smażenia
Z podanych skladników przy pomocy trzepaczki zrobić trochę gęstsze niż zwykle ciasto naleśnikowe. Maczać w nim kwiaty trzymając za końcówki łodyżek i kłaśc na niewielką ilość rozgrzanego oleju. Smażyć z obu stron kilka minut, po odwróceniu przycisnąć, żeby łodyżka zanużyla się w cieście.
Nam smakowały tylko posypane cukrem, ale można jeśc z ulubionymi naleśnikowymi dodatkami. Wprawdzie moi panowie narzekali, że „to zielsko”w środku  niepotrzebne, ale zajadali z apetytem. Smacznego !

Uproszczone gołąbki

Rzadko robię klasyczne gołąbki, bo wciąż mam jakieś przygody z kapustą. A to za twarda i nie chce się zwijać, a to za miękka, a to znów przypali się w czasie smażenia… Dlatego gdy na kilku blogach i w telewizyjnej reklamie zobaczyłam gołąbki, gdzie dodaje się kapustę już do kotletów, ucieszyłam się i postanowiłam takie zrobić.
Nie korzystałam z żadnego przepisu, po prostu do mojego sposobu na gołąbki dodałam kapustę.

UPROSZCZONE GOŁĄBKI

½ kg mięsa mielonego
szklanka ugotowanego ryżu
1 jajko
½ główki młodej kapusty
cebula
olej
sól, pierz czarny i ziołowy, majeranek
sos pomidorowy
W jakimś przepisie widziałam dodatek kapusty surowej, ja na wszelki wypadek poddusiłam ją trochę razem z cebulą. Drobno poszatkowaną kapustę wrzuciłam na rozgrzany olej wraz z posiekaną cebulą. Dusiłam kilka minut, aż lekko zmiękła. Wystudziłam.
Do miski z mielonym mięsem dodałam ryż, kapustę i jajko . Posoliłam , dodałam pieprz i majeranek. Wyrobiłam wszystko dokładnie , uformowałam nieduże kotlety i podsmażylam na oleju z obu stron. Dodalam do tego zalewę z pomidorów z puszki i trochę bulionu warzywnego i dusiłam około 15 minut.
Gołąbki z kapustą w środku bardzo nam zasmakowały i będę je robić częściej. Smacznego !


Naleśniki razowe

Ostatnio gdy zabrałam się za robienie naleśników zapomniałam, że nie mam w domu zwykłej mąki. Obiad trzeba było zrobić, więc sięgnełam po taka mąkę, jaką mialam – razową. Gdy ją dodawalam do ciasta, stwierdzilam, że jego struktura jest zbyt „ziarnista” i dodałam też trochę drobnej mąki kukurydzianej. Wyszły naleśniki o ciekawym smaku i  pięknym brązowym kolorze. Stwierdziłam, że na słodko raczej nie będą za dobrze smakować i zrobiłam do mnich szybkie nadzienie z resztek pieczonego kurczaka, cebuli i pomidorów.

NALEŚNIKI RAZOWO-KUKURYDZIANE

2 jajka
szklanka mleka
ok. ¾ szklanki wody gazowanej
szklanka mąki razowej
ok. ¼ szklanki maki kukurydzianej
szczypta soli
olej do smażenia
Roztrzepać jajka z solą, dodać mleko i trzepiąc trzepaczką dodawać stopniowo mąkę razową i kukurydzianą, na koniec dodac wodę gazowaną. Ciasto powinno się lekko lać. Smażyc naleśniki na cienkiej warstwie oleju.

NADZIENIE

kawałek pieczonego mięsa
duży pomidor
cebula
sól, pieprz, papryka
Pokrojoną cebulę usmażyć na oleju, wsypać pieprz i paprykę. Dodać pokrojone pomidory bez skórki i posiekane drobno mięso, dosolić . Lekko wystudzonym farszem posmarować naleśniki i zwinąć w rulony.
Czasami braki w kuchni są źródłem niezłych wynalazków. Naleśniki z takiego ciasta bardzo nam posmakowały i będę je robić częściej. Smacznego !